Korzystając z ładnej pogody przed świętami postanowiliśmy przejść w końcu szlak z Kielc do Chęcin.
Podjechaliśmy autobusem na ulicę Jagiellońską skąd zabytkowym brukiem podeszliśmy pod klasztor na Karczówce. Następnie pośród starych szybów górniczych uderzyliśmy na Brusznię, gdzie niegdyś stał krzyż i wysokie drzewa, ale już nie stoją. Za Białogonem przekroczyliśmy Bobrzę i drogą pomaszerowaliśmy przez Zalesie. Po stromym podejściu na Patrol było już z górki. Minęliśmy jaskinię Raj i podnóże Czerwonej Góry. Gdy zbliżaliśmy się do obwodnicy słońce było już nisko nad horyzontem, mimo to zdecydowaliśmy się na kontynuowanie wędrówki szlakiem przez Zelejową, nie żałowaliśmy bo podczas wspinaczki po skalistej grani byliśmy świadkami b. ładnego zachodu słońca. Do Chęcin dotarliśmy już po zmroku.





























